niedziela, 6 marca 2016

Japonia jak to się wszystko zaczęło? +Przeprosiny

Konban'wa


Chciałabym was przeprosić za 2 miesiące mojej nieobecności na blogu, chciałam
troszkę odpocząć no i nauka i szkoła nie pozwoliły mi tu nic pisać, zawsze ale to
zawsze mam tak że nawet jak się staram w szkole to mam z czegoś zagrożenie i później
muszę to poprawiać 

  

Około miesiąc temu (30.01) minęły mi 2 lata bloga i jestem bardzo szczęśliwa
z powodu tego że tak długo tutaj jestem. Od mojej pierwszej notki dużo się
zmieniło, zmieniłam wygląd bloga i nauczyłam się wielu rzeczy w blogowaniu,
na początku wszystko było takie trudne i cały czas szukałam w googlach "jak dodać
muzykę na bloga?", "Jak zmienić kursor?" albo "jak zmienić rozmiar zdjęcia kiedy się
na niego klika" tego ostatniego dalej nie znalazłam a jak znalazłam jakieś stronki z
kodami HTML albo CSS to mi się totalnie odwidziało i tak za każdym razem :"D
Dokładna data założenia bloga: 30 styczeń 2014 rok.


 Pod koniec 6 klasy szkoły podstawowej natrafiłam w telewizji na
 program "Kobieta na krańcu świata" prowadzony przez Martynę Wojciechowską,
program polega na tym że Martyna jeździ po całym świecie w poszukiwaniu ciekawych
miejsc i kultur i potem przedstawia to wszystko w odcinku. Odcinek który miałam
oglądać i oglądałam opowiadał o "japońskiej księżniczce" Kanae i jej codziennym życiu.
Bardzo podobał mi się ten odcinek, oprócz jej życia była pokazana japońska moda

uliczna, która z początku wydawała mi się bardzo dziwna i nie byłam do niej przekonana,
były pokazane też soczewki powiększające oczy circle lens w różnych dziwnych wzorach
np. z główkami Hello Kitty
 
  Około miesiąc później narysowałam Kanae w moim szkicowniku Top Model, tylko
zapomniałam jak nazywa się główna bohaterka odcinka i zamiast podpisać "Kanae"
podpisałam "Kanoe" i myślałam że tak się właśnie nazywała bohaterka, ale mimo to
bardzo spodobało mi się imię Kanoe i kiedy się skapnęłam nie chciałam tego zmieniać,
ale byłam szczęśliwa że włosy mi tak ładnie wyszły, jak próbowałam je narysować drugi raz
już tak ładnie nie wychodziły ;//
Jak pisałam wyżej, w odcinku była też pokazana japońska moda uliczna, która była
dla mnie na początku bardzo dziwna, ale po jakimś czasie mi się spodobała szczególnie te
kokardki i kokardy we włosach dlatego narysowałam więcej ubrań przedstawiających japońską
modę uliczną w moim szkicowniku Top Model,
 który dostałam od kuzynki.
 Na początku nie wiedziałam co to jest Lolita i myślałam że jest to nazwa na wszystkie
style japońskiej mody ulicznej dlatego tak podpisałam jeden rysunek. Wcześniej jak
 dostałam nowy szkicownik Top Model uważnie go przeglądałam i zauważyłam
już gotowe stylizacje które
się nazywały "Tokyo style" bardzo mi się podobała jak i nadal
 podoba ta ciemna stylizacja zawsze mi się najbardziej podobała spódnica a
mojej koleżance kolorowe rajstopy i bluzka w panterkę ;D
 
 
Jeszcze w 5 klasie szkoły podstawowej zaczęłam słuchać nightcore'ów i tam były często
obrazki w stylu anime ale wtedy tak nie zwracałam na to uwagi tylko słuchałam i skupiałam
się na piosenkach, do dziś moimi ulubionymi są Moonlight Shadow, Poison czy Bad boy.
Zanim dostałam laptopa często siedziałam przy komputerze brata i szukałam różnych filmików
na YouTube, wtedy natrafiłam na coś takiego jak Magical Girls, kiedyś jak byłam mała
oglądałam Winx i bardzo lubiłam ich transformacje dlatego właśnie transformacje w stylu
anime od razu mi się podobały i oglądałam je zawsze jak tylko mogłam pograć na komputerze.
W 1 klasie gimnazjum dalej oglądałam transformacje i miałam takie swoje ulubione filmiki,
zapisywałam nazwy anime które były pokazane na filmikach ale i tak nigdy ich nie obejrzałam xD
spodobało mi się wtedy bardzo jedno anime i jak je oglądałam nie mogłam przeżyć że ma 2 sezony a
jak się dowiedziałam że jest jeszcze trzeci byłam szczęśliwa ale zaraz się zawiodłam bo był
tylko po japońsku ;/ ale i tak obejrzałam z 3 razy xD Nazwa anime to Shugo Chara, bardzo słodkie
anime nawet narysowałam transformacje Utau z Iru w moim szicowniku z Top Model. Kiedy oglądałam te transformacje poznałam wiele ciekawych anime takich jak Pretty Cure
 
Ja to zaraz zrobię nowe i skończę ;')
 

 


























 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Oyasumi'nasai!
 
 

6 komentarzy:

  1. Oczywiście od Czarodziejki z Księżyca, jakieś 20 lat temu się zaczęło. Pamiętam, że chciałam być wtedy, jak Sailor Mars no i... nią zostałam, a właściwie to robię jej cosplay. Potem nastał czas internetów i moja faza na Sailor Moon wróciła, wraz z nią poznałam inne anime i japońską modę uliczną <3 Tak też zostałam lolitą.
    Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co jest nie tak, ale jako dziecko nigdy nie miałam okazji obejrzeć Sailor Moon :/
      Powodzenia w robieniu cosplay'u (^∇^)
      Pozdrawiam cieplutko!~❤

      Usuń
  2. hahah u mnie zaczęło się od Pokemonów (bajka dzieciństwa) a od gimnazjum jakoś to już poszło dalej XD

    moonskillx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokemony najlepsze (~×ω×)~♥‎
      Pozdrawiam cieplutko!~❤

      Usuń
  3. Super historia, uwielbiam czytać jak ktoś rozpoczął swoje hobby, którym też ja się interesuję. U mnie zaczęło się podobnie też od Pokemonów, ale też od Czarodziejki z księżyca. Później jak podrosłam sama w internecie szukałam anime, a wraz z anime narodziła się miłość do Japonii. ;)

    http://in-this-darkness-i-see-colors.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem poszkodowana bo jako dziecko 'Czarodziejki z Księżyca' nie miałam okazji obejrzeć, miałam tylko małą styczność z Sailor Moon Crystal *3*
      Pozdrawiam cieplusio!~❤

      Usuń